Przestrzenie mityczne

Mityczność ma z natury tę cechę, że nie może się nigdy zestarzeć, także współcześnie. Wykorzystując motywy sakralne, autorki z tego zbioru tekstów nie używają ich jak rekwizytów. Mit, jako wieczna teraźniejszość, jako coś dla religii pierwotnych konstytuującego całą znaną czasoprzestrzeń, przecież musi być przetwarzany. Powtórzenie, nawet w cudzysłowie, nadal ugruntowuje spojrzenie przez soczewkę pewnej niezbywalnej stałości. Role specyficznych, pogańsko-chrześcijańskiej figur pomagających nadawać sens współczesnym narracjom mogłabym przypisać przykładowo fanowskiemu przedstawieniu św. Augustyna (tu – wcielenie rapera) u Joanny Pauli Oklińskiej czy lokalnemu, łódzkiemu Hadesowi u Natalii Roguz. Z mitologii zupełnie inaczej korzysta Daria Juskowiak, w Syzyfce nie tylko wprost przywołując znaną opowieść, ale posługując się formą tak zwartą, że uzyskującą niemal kształt współczesnej paraboli. Świętość jako trwały etyczny imperatyw, oderwany od dnia dzisiejszego, ale niezmiennie dla niego istotny, postrzega Kacper Kiejda, który najściślej w zestawie wiąże się z judeo-chrześcijańskim Bogiem. Natomiast na pograniczu symboliki chrześcijańkiej i pierwotnych czy ludowych wyobrażeń, głęboko związanych z cyklami przyrody, umieścić można utwory Soni Białek – rytuały sytuacji granicznych rozprzestrzeniają się na cały krajobraz współistniejących, zrównanych względem siebie podmiotów. Klaudia Januszewska powołuje do życia całkiem nowatorską, niepokojącą mitologię, wyrazistą i odcinającą się od inspiracji – jej wiejska kapłanka-demiurżka zaklina w czasie i w ruchu niezrozumiałą rzeczywistość. W zebranych w tym zestawie „czasoprzestrzeniach mitycznych” to wszechobecne zaklinanie nie wiąże ani nie rozrywa – zatrzymuje świat, tocząc go w nieskończoność po kole.

+