POKÓJ
Nazajutrz nikt nie umarł1. Nikt z tego piętra. W pokoju nr trzy, a właściwie na sali, która tę funkcję miała spełniać, leżały dwie pacjentki. Obie pokryte po szyję cienką warstwą materiału. Noce w tych zakładowych ,,pokojach” były na przemian duszne albo chłodne. Maria K. z…
